Wygląda dobrze
To pole jest wymagane

Spełnia się w kuchni. Piecze cudowne ciasta, gotuje wspaniałe, egzotyczne potrawy. Weronika Żybura już jako kilkulatka uwielbiała stawać (na paluszkach zapewne) przy kuchennym blacie i próbować własnych interpretacji cukierniczych. I to dziś cechuje Jej wypieki – wyobraźnia, odwaga, niepowtarzalny smak, kreacja… Z pewnych źródeł wiemy, że Jej wypieki, to BAJKA – dla oczu i podniebienia.


Gazeta Chojnowska - Od kiedy trwa fascynacja wypiekami?
Weronika Żybura - Odkąd sięgam pamięcią. Pamiętam, że w wieku kilku lat próbowałam samodzielnie piec biszkopty czy inne ciasta, czasami nawet po kryjomu i bez nadzoru kogoś dorosłego. Regularnie przeglądałam też gazetki z przepisami i szukałam nowych rzeczy, które mogę przetestować. Ciężko powiedzieć, żeby podobało się to rodzicom, bo choć uwielbiałam piec, to sprzątanie po sobie nie było już tak zachęcające.


G.Ch. - Co sprawia największą przyjemność?
W.Ż. - Tak naprawdę najwięcej satysfakcji sprawia mi patrzenie jak rodzina czy przyjaciele próbują czegoś, co zrobiłam. Stale się wszystkich pytam, czy im smakuje i czy jest coś, co można w przyszłości zmienić na lepsze. Lubię też po prostu patrzeć na gotowy wypiek, szczególnie kiedy czuję, że wyszedł dokładnie tak, jak zamierzałam, co szczerze mówiąc, zdarza się dość rzadko, ponieważ pod tym względem jestem perfekcjonistką.


G.Ch. - Jak się zaczęła przygoda z pieczeniem?
W.Ż. - Moja mama i babcia bardzo dobrze pieką, więc przebywając w ich obecności i obserwując, jak wykonują ciasta i torty nauczyłam się wszystkich podstaw cukiernictwa. Z wiekiem moja miłość do tego tylko się pogłębiła i po niemal dwudziestu latach trwa aż do dzisiaj.


G.Ch. - Czy korzysta pani tylko ze sprawdzonych przepisów, czy raczej stale poszukuj pani inspiracji i nowości?
W.Ż. - W domu znajduje się wiele zeszytów wypełnionych przepisami, które przez lata zgromadziły mama i babcia, ale szczerze mówiąc, prawie nigdy do nich nie zaglądam. Lubię chodzić swoimi drogami i sama znajdować przepisy, które mnie zadowolą. Stale staram się też wprowadzać zmiany w moich wypiekach, tak aby stały się swoją najlepszą wersją. Branża cukiernicza, jak każda inna, ciągle się rozwija, więc co chwilę pojawiają się nowe trendy i pomysły, a ja, gdy tylko mam czas, staram się być na bieżąco i podnosić swoje umiejętności w tym zakresie.


G.Ch. - Czy podzieli się Pani sposobem na dobrą masę, idealną bezę bądź najlepszy biszkopt?
W.Ż. - Myślę, że podstawą dobrych wypieków są dobre jakościowo składniki i dokładność. Nie osiągniemy dobrych wyników, jeśli będziemy iść na skróty, niedbale odmierzymy potrzebne składniki czy postawimy na produkty, które są wątpliwej jakości. Odpowiednie przygotowanie pozwoli w przyszłości na zmniejszenie ryzyka jakiegoś niepowodzenia i zaoszczędzi zdenerwowania, że znowu poszło coś nie tak. Jeśli chodzi o bezę, to jest ona według mnie bardzo kapryśnym deserem i czasami mi też sprawia problemy. Kluczem w tym przypadku jest cierpliwe ubijanie masy, aż do całkowitego rozpuszczenia cukru i naprawdę długie suszenie w niskiej temperaturze, tak aby zachowała swój śnieżnobiały kolor. Wydaje mi się też, że biszkopt okryty jest złą sławą i uchodzi za ciasto trudne do zrobienia, chociaż jest to nieprawda. Jeśli będziemy dokładnie trzymać się przepisu, to nie ma szansy, żeby się nie udał. Jako wskazówkę mogę powiedzieć, że użycie w biszkopcie proszku do pieczenia jest zupełnie niepotrzebne, ponieważ to prawidłowo ubite białka sprawiają, że ciasto rośnie.


G.Ch. - Inne zainteresowania poza cukiernictwem?
W.Ż. - Bardzo lubię gotować dla siebie i innych oraz próbować nowych przypisów z innych kultur, na przykład kuchni włoskiej czy azjatyckiej. W wolnych chwilach czytam też książki, a gdy już jakąś zacznę, to nie mogę się oderwać, co niejednokrotnie kończy się nieprzespanymi nocami. Razem z siostrą od zawsze też śpiewamy i chociaż w przeszłości zdarzało mi się występować w konkursach czy na różnych uroczystościach, to jednak obecnie z powodu obowiązków, śpiewam jedynie w swoim domu. 


G.Ch. – Dziękując za rozmowę życzymy wielu kolejnych inspiracji, wspaniałych wypieków i nieustającego zadowolenia konsumentów.

serwis jest częścią portalu miejskiego www.chojnow.eu przygotowanego przez MEDIART (w CMS) © przy współudziale Urzędu Miejskiego w Chojnowie