Albumy w kategorii "ludzie"

Zmarł Dieter Schroeder - Honorowy Obywatel Miasta Chojnowa
Dietera Schroedera zna wielu mieszkańców Chojnowa z widzenia. Od 1989 roku na przełomie maja i czerwca wraz z grupą byłych mieszkańców Chojnowa i okolic przyjeżdżał co roku do naszego miasta. Były to dla tych ludzi podróże sentymentalne do miasta dzieciństwa. Z Chojnowa pochodziła żona Dietera Gisela. Przez te lata polubił on nasze miasto i czuł się tu bardzo dobrze. Podczas pobytów w Chojnowie można go było spotkać z aparatem fotograficznym i nieodłączną kamerą, jak przemierzał ulice i place naszego miasta i uwieczniał zachodzące w nim zmiany. Potem prezentował te filmy na spotkaniach byłym mieszkańcom Chojnowa. Często były one dla nich zachętą do odwiedzenia naszego miasta i dowodem na to, że Chojnów się zmienia i pięknieje. O historii Chojnowa, jego rozwoju, zmianach, jakie zaszły w mieście, wiedział nieraz więcej niż nie jeden z obecnych mieszkańców naszego miasta. Dietera zna również chojnowska młodzież. Podczas wizyt w Chojnowie wraz ze swoją grupą odwiedzał nasze Liceum Ogólnokształcące i Szkołę Podstawową nr 4. W liceum byli Chojnowianie zawsze mogli obejrzeć przygotowaną przez licealistów inscenizację w języku niemieckim, a w "podstawówce" posłuchać piosenek. Goście wspierali obie szkoły finansowo (np. w liceum zakup materiałów i czasopism do nauki języka niemieckiego). Przez kilka lat państwo Schroeder zapraszali na wakacje chojnowskie licealistki i organizowali dla nich atrakcyjny, urozmaicony licznymi wycieczkami, pobyt w Egelsbach i kontakt z żywym językiem niemieckim. Dieter uczestniczył w wielu ważnych dla naszego miasta momentach. Nie mogło go też zabraknąć w dniu, w którym Polska wstępowała do Unii Europejskiej. Na tę uroczystość przybył z żoną i grupą przyjaciół - również byłych mieszkańców Chojnowa. W 2004 roku Rada Miasta Chojnowa nadała mu tytuł Honorowego Obywatela Miasta Chojnowa. Od tego czasu na jego domu powiewały flagi Chojnowa i Polski. Był godnym ambasadorem i rzecznikiem naszego miasta. Dieter Schroeder przyczynił się też do podpisania partnerstwa miast między Chojnowem i Egelsbach. To na jego prywatne zaproszenie delegacja z Chojnowa pojechała do Egelsbach i spotkała się z ówczesnym burmistrzem Rudim Moritzem. On też namawiał radnych Egelsbach z różnych frakcji parlamentarnych do zagłosowania za tym partnerstwem. Podczas wyjazdów naszych mieszkańców do Egelsbach zawsze gościł nas w swoim domu i zawsze chętnie przyjeżdżał z wizytą do Chojnowa. Dieter Schroeder zmarł 11 września br. Odszedł wielki przyjaciel Chojnowa. Cześć jego pamięci!
data publikacji: 2019-09-18 12:45
 
„Sfora Chojnów” na sportowym biwaku
W dniach 17 - 18 sierpnia Klub Psich Zaprzęgów "Sfora Chojnów" zorganizował dla chętnych biwak sportowo - rekreacyjny. Był to biwak ogólnosportowy, gdyż oprócz pokazu psich zaprzęgów i jazdy sportowej na hulajnodze można było na wyznaczonych dwóch trasach pobiegać, przejechać się na rowerze czy hulajnodze zaprzęgowej. Chętni oczywiście było wielu poczynając od kilkulatków. Wielką atrakcją był koń Rubik, na którym jeździły nie tylko dzieci. Wszystkim bardzo smakował kociołek przygotowywany na miejscu nad ogniskiem. W międzyczasie można było pograć w siatkówkę i w badmintona. Wieczorem zapłonęło ognisko, były pieczone kiełbaski i długie rozmowy do nocy. Nocleg pod namiotami był dużą atrakcją dla dzieci. Na zakończenie wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe medale. Zdjęcia: „Sfora Chojnów”
data publikacji: 2019-08-21 09:04
 
Gruszka Cup w Chojnowie!
Dziś nasze miasto odwiedził siatkarz i trener siatkarski Piotr Gruszka! Piotr Gruszka jest Mistrzem Europy 2009, srebrnym medalistą mistrzostw świata 2006, trzykrotnym uczestnikiem igrzysk olimpijskich, najlepszym zawodnikiem meczu mistrzostw Europy 2009, reprezentantem naszego kraju w latach 1995 – 2011, a także rekordzistą pod względem liczby meczów rozegranych w kadrze! Sportowiec wraz ze swoim teamem Gruszka Cup, odwiedził Urząd Miejski w Chojnowie, gdzie spotkał się z burmistrzem i pracownikami urzędu. Następnie goście specjalni udali się do Szkoły Podstawowej nr 4. Pokazowa lekcja, którą prowadził Piotr Gruszka, bardzo podobała się uczniom i nauczycielom! Organizatorami Gruszka CUP są: PWSZ im. Witelona w Legnicy, klub sportowy Ikar Legnica i Jacek KIEŁB.
data publikacji: 2019-05-24 14:24
 
Bezcenny świat filokalendysty…
W ciągu 46 lat zgromadził ponad 174 tysiące egzemplarzy kalendarzy. Kolekcja obejmuje terminarze ze 162 państw i kontynentów. Swój zbiór powiększał systematycznie od początku lat 70. Zdobywanie nowych wydań odbywało się drogą wymiany korespondencyjnej lub osobistej z miłośnikami kolekcjonerskiej sztuki. Legniczanin Zbigniew Dudek zaprezentował mieszkańcom Chojnowa mniej niż 1% swojej oryginalnej kolekcji podczas wernisażu „Lata mijają, kalendarze zostają”, który odbył się 22 lutego w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Autor satysfakcjonującego zbioru opowiedział nie tylko o swojej pasji, ale także o ludziach, którzy współtworzą jego nietuzinkowe hobby: - Dla mnie jako zbieracza największą satysfakcją jest fakt, że mogę pokazać swoje kalendarzyki i że ktoś chce je zobaczyć. W klasie maturalnej dostałem od koleżanki kalendarzyk, szarobury, ale cenny, bo pierwszy! Nie było ich wówczas zbyt wiele. Na początku mojej pasji trafiłem na sympatycznych ludzi, m.in. zbieracza z Moskwy, który przesyłał mi kalendarzyki, dzieląc się tym, co miał – mówił Zbigniew Dudek. - Najciekawsze w zbieraniu jest jednak spotykanie po prostu interesujących osób! Proszę mi wierzyć, że nie istnieje żadna bariera językowa w porozumieniu się podczas wymiany z ludźmi z innych krajów. Trzeba też podkreślić nieocenioną rolę wszystkich towarzyszek życia, w tym mojej żony, które moim zdaniem są cichymi bohaterkami mężów zbieraczy. – dodaje autor wystawy. W Galerii Młodych na próżno szukać przypadkowych kalendarzy… Wszystkie są usystematyzowane względem kategorii. Możemy obejrzeć m.in. mini almanachy z różnych krańców ziemi, szatę roślinną i zwierzęcą czy sceny z bajek i filmów. - Po konsultacjach wybrałem kilkanaście tematów, kwiaty, kalendarzyki polskie, węgierskie, bułgarskie, czeskie… takie, które wzbudzają zainteresowanie. – wyjaśnił filokalendysta. Kolekcjoner spotyka się z innymi pasjonatami co najmniej dwa razy do roku w Niemczech i Czechach, gdzie odbywają się międzynarodowe zebrania ludzi posiadających niecodzienne zamiłowania kolekcjonerstwa. Dla każdego entuzjasty dana rzecz jest po prostu bezcenna i jedyna w swoim rodzaju. Autor oryginalnej kolekcji wyjaśnił chojnowianom, skąd wzięła się nazwa tytułująca miłośników kalendarzy. - Filokalendyści to grupa pasjonatów zbierających kalendarze, ale nie jest to termin powszechnie znany. Nazwę otrzymałem na piśmie od prof. Miodka, do którego napisałem z prośbą nazwania mojego hobby. Polski językoznawca zaproponował nazwę, posiłkując się m.in. terminem filatelistyki, która na początku „też brzmiała obco, do czasu aż się przyjęła”. Stąd filokalendystyka – opowiadał p. Dudek. Mnóstwo anegdot, interesujących historii, wzruszających i barwnych wspomnień malowanych przez ponad 40 lat zbierania kalendarzyków opowiedział legniczanin – historyk, który jest prawdopodobnie jedyną osobą w Polsce o tak różnorodnym dorobku kolekcjonerskim. Uczestnicy spotkania w ramach wymiany otrzymali od p. Zbigniewa kalendarzyki „z dudkiem”, które być może staną się dla kogoś cenną inspiracją…
data publikacji: 2019-02-25 11:33
 
W świecie psich zaprzęgów…
„Nowoczesny silnik może zamarznąć i się zatkać, ale ten najstarszy silnik świata - serce, którego paliwem jest krew, a zapłonem odwaga - gaśnie tylko raz” G. Salisbury 18 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnowie odbyło się spotkanie z Tadeuszem Rybczyńskim założycielem amatorskiego Klubu Psich Zaprzęgów „Sfora Chojnów”. Pomysłodawca opowiedział o oryginalnej pasji i historii dyscypliny sportowej zarejestrowanej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, która z roku na rok zdobywa coraz większą popularność. - Nasza przygoda zaczęła się ponad 10 lat temu, gdy zostaliśmy właścicielami pierwszego psa, który miał zostać przyjacielem naszej niepełnosprawnej córki. Przeczytaliśmy z żoną, że dogoterapia jest bardzo korzystna dla dzieci, pozwala im się otworzyć czy okazywać uczucia – mówił Tadeusz Rybczyński. – Szybko się jednak okazało, że córka nie jest zainteresowana nowym członkiem rodziny. A my zaczęliśmy bardziej poznawać psa, który potrzebował sporo ruchu – dodaje. Ponieważ husky są zwierzętami gromadnymi, państwo Rybczyńscy wzięli drugiego psa pod swoją opiekę. Poznawanie czworonogów zainicjowało wiele dobrego w życiu ich rodziny i nie tylko... Zaczęło się od organizowania akcji charytatywnych przez Internet, mających na celu robienie „czegoś za coś”. Grupa osób biorących udział we wspólnych przedsięwzięciach, którymi były m.in. pokonywanie górskich szlaków za uzyskanie środków na dobroczynny cel, stawała się coraz większa. Początkowo psy były zaprzęgane do rowerów, następnie do wózka trójkołowego, hulajnogi i w końcu do najefektowniejszych sań. - Na zawodach dobrą kondycje mają nie tylko psy, ale także maszer, czyli przewodnik zaprzęgu – tłumaczył miłośnik psich zaprzęgów. Amatorski klub „Sfora Chojnów” rozpoczął swoje pierwsze treningi w 2012 roku. Istotą wspólnie spędzonego czasu jest rekreacja i wybieganie się czworonogów. To doskonała forma kreatywnych działań, które inspirują do spotykania się na wolnym powietrzu. Prekursor chojnowskiej grupy dał także impuls do zimowych kąpieli w lodowatych wodach, będących zdrową formą profilaktyki zdrowotnej. Na spotkaniu obecny był pies państwa Rybczyńskich: Hades „Karelczyk”, przywitał się niemal z każdym przybyłym gościem. Po blisko dwugodzinnych opowieściach, o wyścigach i zaprzęgach oraz leśnych i górskich wyprawach, pupil za swoją potulność otrzymał zasłużony prezent – przysmak, który sprawił mu wiele radości.
data publikacji: 2019-01-21 14:33
 
1 | 2  | 3  | starsze >>

serwis jest częścią portalu miejskiego www.chojnow.eu przygotowanego przez MEDIART (w CMS) © przy współudziale Urzędu Miejskiego w Chojnowie