Z cyklu „Ludzie z pasją"

Mieczysław Wojciechowski

 

Mieczysław Wojciechowski - pionier pracy społecznej na rzecz Chojnowa, działacz sportowy, pomysłodawca nazwy klubu „Chojnowianka". Pasjonat książek, kolekcjoner znaczków i banknotów. Bohater „Ludzi z pasją" zapisał się w historii miasta jako założyciel sekcji szachowej i organizator mistrzostw Chojnowa w szachach i warcabach.


(szerokość: 750 / wysokość: 499)



G.Ch. – Do Chojnowa przyjechał Pan razem z rodziną w latach 40 ubiegłego wieku i od tego czasu jest Pan związany z miastem.

Mieczysław Wojciechowski: Urodziłem się w Bolechowie 2 czerwca 1934 roku, teraz jest to miejscowość na Ukrainie, województwo stanisławowskie. Mój ojciec był szewcem, mama zajmowała się domem i dziećmi. Miałem 6 rodzeństwa, trzech braci i trzy siostry ja byłem siódmym, ostatnim dzieckiem. Do Chojnowa przyjechaliśmy wraz z grupą repatriantów w połowie listopada 1945 roku. Moje pierwsze słowa do człowieka napotkanego nieopodal stacji  brzmiały „Gdzie tu jest szkoła?". Skończyłem Szkołę Podstawową nr 1, a potem Liceum Ogólnokształcące. W 1955 roku zdałem maturę i znalazłem swoją pierwszą i zarazem ostatnią pracę w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Przepracowałem tam 36 lat.


(szerokość: 750 / wysokość: 499)


G.Ch. -  Pana zainteresowanie szachami rozpoczęło się w już w Szkole Podstawowej. Talent i cechy dobrego organizatora przeniósł Pan na płaszczyznę miejską.

M.W. – Wszystko zaczęło się bardzo wcześnie, bo zacząłem grać jako dziecko. Byłem członkiem sekcji szachowej w szkole. Organizowałem mistrzostwa szkoły. Jako licealista działałem w Powiatowym Komitecie Kultury Fizycznej i Turystyki w Złotoryi w sekcji szachowej. W ramach klubu szachowego organizowałem rozgrywki szachowe w różnych miastach na Dolnym Śląsku. Założyłem sekcję szachową w mieście. Z ramienia Komitetu brałem udział jako zawodnik i organizator w zawodach. W 1964 roku zostałem mistrzem Chojnowa w szachach. Co roku organizowałem Mistrzostwa Chojnowa. 12 lutego w rocznicę wyzwolenia miasta odbywały się zawody w szachach i warcabach. Warto zauważyć, że ciężko było mieć szachy, nie było to takie banalne jak dziś. Moja najdłuższa partia rozegranych szachów trwała 4,5 godziny!


(szerokość: 750 / wysokość: 499)


G.Ch. - Jest Pan pionierem pracy społecznej w naszym mieście.

M.W. - Jestem pomysłodawcą nazwy klubu „Chojnowianka". Wystąpiłem także z propozycją nazwy ulic i pozytywnie zaakceptowano ulicę Anny i Juliusza Poźniaków. Warto podkreślić, że jest to jedyna ulica upamiętniająca działające w Chojnowie małżeństwo nauczycieli. Zaproponowałem także ulice Mieczysławy Ćwiklińskiej, Ludwika Solskiego, Gabrieli Zapolskiej. Pozytywnie także zaakceptowano moje pomysły odnośnie nazw placu Bolesława Prusa oraz Parku Piastowskiego.

G.Ch. - Kiedyś zbierał Pan z zamiłowaniem znaczki, teraz są to banknoty.

M.W. - Moje albumy z kolekcją znaczków oddałem siostrzeńcowi, który mieszka w Warszawie i jest kolekcjonerem antyków, historycznych pamiątek. Teraz zajmuje mnie kolekcja banknotów. Posiadam interesujące waluty z różnych państw świata. Ostatnio siostrzenica przywiozła mi banknot koreański. Mam 36 państw udokumentowanych ich banknotami. To wyjątkowy i piękny album. Ponad 80 banknotów. W mojej kolekcji są  pieniądze wydawane w Krakowie podczas wojny. One jednak nie miały żadnej wartości. Niektóre banknoty są przepiękne. Np. afrykańskie i chińskie.

G.Ch. - Jest pan wielkim miłośnikiem książek.

Muszę pochwalić się także tym, że jestem w książce „Chojnowianie znani i zasłużeni". Współpracowałem z p. Krystyną Czapską i współtworzyłem to wydanie. Znałem większość osób zaprezentowanych w tym opracowaniu. Moja biblioteka ma ponad 1200 książek. Nie miałem żadnych nałogów, dlatego za zaoszczędzone pieniądze kupowałem książki. Mam całą listę autorów i tytułów. Wszystkich niestety nie przeczytałem, ale moje ulubione to książki wojenne i historyczne. Myślę, że zbiór moich książek jest jednym najokazalszych w Chojnowie.

(szerokość: 750 / wysokość: 499)

G.Ch. – Pańska działalność została kilkukrotnie wyróżniona.

M.W. - Byłem sekretarzem związków zawodowych. W 1975 roku związek zawodowy był połączony: Legnica z Jelenią Górą. Na 80. lecie związków zawodowych w Polsce dostałem złoty krzyż zasługi w Legnicy. Gratulował mi wojewoda legnicki. Z Urzędu Miasta otrzymałem brązowy krzyż zasługi. W zakładzie pracy otrzymałem medal 35. lecia Polski Ludowej. Dostałem  oznakę zasłużonego działacza Frontu Jedności Nardów. Mam te cztery oznaczenia, to miłe pamiątki mojej pracy. Nie liczę oznaczeń z „Chojnowianki" chodź, należy wspomnieć o jednym z 2011 roku. Zostałem uhonorowany Jubileuszowym Medalem 65. lecia Klubu Sportowego „Chojnowianka" Chojnów za wkład pracy na rzecz klubu.

G.Ch. – Dziękujemy serdecznie za rozmowę. Życzymy Panu dużo zdrowia i realizacji wszystkich zamierzeń i planów.

 

 

 

 

 

 

 

serwis jest częścią portalu miejskiego www.chojnow.eu przygotowanego przez MEDIART (w CMS) © przy współudziale Urzędu Miejskiego w Chojnowie