Wygląda dobrze
To pole jest wymagane

Złote Gody Państwa Haliny i Ryszarda Chybów. 

Ponad pół wieku wspólnej drogi

Ponad 50 lat razem – tysiące wspólnych dni, rodzinnych chwil, radości, ale także wyzwań, które przez lata trzeba było pokonywać we dwoje. Państwo Halina i Ryszard Chybowie świętowali jubileusz Złotych Godów, a wyjątkowa uroczystość stała się okazją do uhonorowania ich wieloletniego małżeństwa.

Jubilaci zostali odznaczeni Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznanymi przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Podczas uroczystości nie zabrakło gratulacji, życzeń oraz słów uznania dla wspólnej drogi, którą Państwo Chybowie przemierzają od ponad pół wieku.

Jak podkreślił Burmistrz Jan Serkies, 50 lat małżeństwa to nie tylko piękny jubileusz, ale przede wszystkim historia tworzona każdego dnia – poprzez wzajemną troskę, odpowiedzialność, zrozumienie i umiejętność wspólnego mierzenia się z tym, co przynosi życie.

Historia Państwa Chybów zaczęła się wcześniej, niż można byłoby przypuszczać. Pani Halina miała zaledwie 14 lat, kiedy przyszły mąż zobaczył ją po raz pierwszy. Jak dziś wspomina Jubilatka, pan Ryszard miał wówczas powiedzieć swojej siostrze:

– Słuchaj, jak urośnie, to daj mi znać. Przyjadę i się z nią ożenię.

I – choć wtedy zapewne trudno było potraktować te słowa zupełnie poważnie – kilka lat później rzeczywiście tak się stało. Siostra pana Ryszarda znała mamę pani Haliny i kiedy dziewczyna skończyła 18 lat, dała bratu znać, że może przyjeżdżać. Pan Ryszard przyjechał z Poznania do Chojnowa i tym razem znajomość szybko nabrała tempa.

– Pod koniec maja się oświadczył, czerwcu daliśmy na zapowiedzi, a we wrześniu już mieliśmy ślub. Siedem miesięcy, tak szybciutko – wspomina z uśmiechem pani Halina.

Początki wspólnego życia nie należały jednak do najłatwiejszych. Zaledwie siedem miesięcy po ślubie pan Ryszard został powołany do wojska na dwa lata. Pani Halina w tym czasie kończyła szkołę średnią, pracowała i mierzyła się również z bardzo bolesnym doświadczeniem – stratą pierwszego dziecka. Po powrocie męża z wojska małżonkowie otrzymali mieszkanie i, jak mówi Jubilatka, „zaczęli życie od nowa”.

Z czasem rodzina zaczęła się powiększać. Na świat przyszły trzy córki, małżonkowie rozpoczęli budowę własnego domu i przez kolejne lata wspólnie tworzyli swoje miejsce do życia. Dziś Państwo Chybowie są również dziadkami dwójki cudownych wnucząt, które razem z nimi świętowały ten wyjątkowy jubileusz.

Pół wieku małżeństwa to jednak nie tylko dobre chwile. Zapytana o receptę na trwały związek, pani Halina nie szuka skomplikowanych odpowiedzi. Podkreśla miłość, ale przede wszystkim umiejętność wybaczania i pozostawania razem również wtedy, gdy pojawiają się trudniejsze momenty.

– Miłość swoją drogą, bo innego męża nie chciałabym sobie wybrać. Są wzloty i upadki, raz dobrze, raz gorzej. Ale myślę, że najważniejsze jest wybaczanie, przebaczanie i podawanie sobie ręki, bo bez tego chyba byśmy nie dali rady. Trzeba trochę wybaczać i iść dalej – mówi pani Halina.

Piękna rodzina jest jednym z najpiękniejszych owoców ich wspólnie przeżytych lat.

Do historii Jubilatów szczególnie dobrze pasują również słowa przywołane przez Burmistrza podczas uroczystości: „Nie wystarczy pokochać. Trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie”.

Państwu Halinie i Ryszardowi Chybom składamy serdeczne gratulacje oraz życzymy kolejnych wspólnych lat w zdrowiu, spokoju i otoczeniu najbliższych. Niech nie zabraknie powodów do radości oraz kolejnych pięknych rodzinnych chwil.