Wygląda dobrze
To pole jest wymagane

Czy udałoby Ci się napisać bezbłędnie tekst Chojnowskiego Dyktanda

Za nami Chojnowskie Dyktando 2026, które jak co roku przyciągnęło śmiałków pragnących zmierzyć się z zawiłościami polskiej ortografii i interpunkcji. Autorki tekstów ponownie stanęły na wysokości zadania, przygotowując dla uczestników najeżone językowymi pułapkami, pełne humoru opowieści.

Specjalnie dla Państwa - zarówno tych, którzy chcą przeanalizować swoje konkursowe prace, jak i tych, którzy chcieliby sprawdzić swoje siły w domowym zaciszu - publikujemy oficjalne teksty tegorocznych dyktand.

GRUPA 1 – kl. IV-VI

„Kolejowe przeżycia Honoraty”

Jazda pociągami wydaje się Honoratce niezwykle ekscytującym i niezapomnianym przeżyciem. Pasjami ogląda albumy i przerzuca pożółkłe kartki z archiwalnymi zdjęciami dziadka maszynisty i taty konduktora. Podziwia fotografie parowozów i nowoczesnych ekspresowych pociągów Pendolino. Największym przywilejem córki pracownika kolei jest korzystanie ze zniżki, dlatego dziewczynka często wsiada do pociągu i podróżuje. Zwiedza niezwykle istotne dla historii Polski urzekające miejsca. Nie zapomina także o ważnej legitymacji szkolnej. Zawsze ma też ze sobą niewielki podręczny bagaż. Honorata podczas podróży chętnie konwersuje z pasażerami siedzącymi w tym samym przedziale. Jednostajny stukot kół pociągu wycisza ją i nie mitrężąc czasu, trzpiotka sięga często po ulubioną książkę. Lubi też kontemplować mijany za oknem różnorodny krajobraz Polski.

Będąc dwunastolatką, doskonale wie, że w przyszłości podtrzyma tradycje mocno zakorzenione w historii rodziny i zwiąże swoją karierę zawodową z koleją.

GRUPA II – kl. VII-VIII, uczniowie do lat 18.

„Podróż pociągiem retro”

Wczesnym rankiem, nim słońce wzeszło na horyzoncie, na stacji kolejowej w Chojnowie panował niezwykły ruch. Takiego harmidru chojnowski dworzec dawno nie przeżywał. Zza zakrętu, znienacka wyłonił się potężny, żółto-niebiesko-biały parowóz, pamiętający ubiegłe stulecie. Maszynista Bożydar sprawdził wysłużony zegarek i z rozrzewnieniem poklepał pulpit swojego spalinowozu, kontrolując jednocześnie prędkościomierz firmy Hasler.

Konduktor, zobaczywszy pociąg, hardo dmuchnął w mosiężny gwizdek, budząc zmorzonych drogą chrapiących pasażerów. Przywitało ich kolejne, historyczne, poniemieckie miasteczko Dolnego Śląska. Na trasie ich przejazdu były różne atrakcje. Teraz zmierzali do słynnego uzdrowiska Gór Izerskich, Świeradowa – Zdroju. Kurort zasłynął z śródgórskiego mikroklimatu i wysoko zmineralizowanych wód, które hartowały ciało i duszę. Wieść głosiła, iż leczenie w Domu Zdrojowym o secesyjnej architekturze, z kolorowymi polichromiami, niejednego kuracjusza postawiło na nogi. Podczas podróży przez okna pociągu podziwiali pejzaż Pogórza Sudeckiego. Chyżo zareagowali na wyłaniający się zza zakrętu Stóg Izerski. Zachwycali się również nowoczesną, zelektryfikowaną infrastrukturą kolejową, umożliwiającą nawet pociągowi retro szybkie przemieszczanie się.

Dzięki wojażom pensjonariusze łączą przyjemne z pożytecznym, a wydane pieniądze na pewno zwrócą się w dwójnasób.

GRUPA III - otwarta - dorośli

„Eskapada w nieznane”

Nieposkromiony, chyży podróżnik, trzpiot Wawrzyniec pospiesznie zmierzał wzdłuż peronu najważniejszego w województwie dolnośląskim wrocławskiego Dworca Głównego. Musiał zdążyć na pociąg retro nazywany „Hałabała”.

Chociaż w przedziale czekał na niego obficie zastawiony wiktuałami stolik vintage, mężczyzna wciąż niepokoił się widocznymi na horyzoncie dżdżystymi chmurami. Z trudem odnalazł pożądany wagon. Konduktor, który wtem sprawdził bilet, rzekł z uśmiechem: „Szerokiej drogi! Życzę niezapomnianych wrażeń!”. Ku uciesze Wawrzyńca szarobure deszczowe chmurzyska rozpierzchły się i rzęsista ulewa minęła w okamgnieniu. Mógł teraz, siedząc na purpurowej niby - skórzanej (nibyskórzanej) kanapie, zachwycać się melanżem żółtozielonych barw jesieni z żarzącym się kwistoczerwonym zachodem słońca. Ta arcytrudna, acz frapująca eskapada globtrotera wiodła przez bezdroża i rubieże. Niekiedy miał wrażenie, że spogląda tępo przez przybrudzone okno, wsłuchując się w wystukiwane równomiernie przez koła pociągu tempo.

Przekonany był jednakże, iż wszystkie wojaże, te małe i duże, kształcą.


Przypomnijmy też jeszcze raz wyniki: http://promocja.chojnow.eu/index.php?strona=5725