ŻEGNAMY STARY ROK, NIEBAWEM NOWY PRZYWITAMY
A zanim to nastąpi, przed nami szczególny czas, Święta Bożego Narodzenia, gdzie poza wszelką serdecznością dla wszystkich jak płynie ze strony kominiarskiej, życzę aby Ten Czas był szczególny, szczęśliwy, rodzinny i bezpieczny. W ramach przypomnienia, jak ważne jest nasze bezpieczeństwo szeroko rozumiane, właściwa praca urządzeń grzewczych i inne aspekty, spróbuję tu odpowiedzieć na wybrane pytania mieszkańców, którymi podczas kontroli kominiarskiej mnie zasypywali, tym samym odpowiadam wszystkim.
1. „Po co kontrola u mnie w mieszkaniu, skoro tam nikt nie mieszka i nic się tam nie zmieniło…?”
Kontrola kominiarska coroczna wynika z Ustawy Prawo Budowlane. Kontrola kominiarska obiektu, ma na celu stwierdzenie stanu faktycznego poziomu technicznego urządzeń grzewczo-kominowych, stwierdzenie, czy nie zaszły istotne zmiany w obrębie tych urządzeń, zmiany, które mogłyby wpłynąć negatywnie na funkcjonowanie systemu technicznego i bezpieczeństwa. Kontrola ma na celu stwierdzenie, czy zostały wykonane zalecenia zapisane w poprzednim protokole. I w końcu kontrola dotyczy także części wspólnych, czyli przewodów kominowych (czystość, drożność, ciąg), strychów i piwnic, przez które te przewody przebiegają. Elementy dachowe, czyli wyłazy dachowe, komunikacja dachowa itp., stanowi istotny element do wykonania kontroli, dlatego i one muszę być kontrolowane i sprawne.
W budynku wielomieszkaniowym, mieszkania „oddziałują na siebie”. Co to oznacza? Dwa przykłady z kilkudziesięciu, które już mam przed oczami, np.: - ulatniający się tlenek węgla (czad) z nieczyszczonego paleniska, który potrafi przeniknąć stropami do sąsiada. I pomimo, że nas w tym czasie może nie być w domu, to sąsiad, który ma bezpieczne ogrzewanie, np. na podczerwień, zostanie zaczadzony.
Drugi przykład: - powiedzmy, że w pionie nikt nie mieszka w ogóle. Ptactwo odwiedzające nasze dachy, doskonale definiuje, które przewody nie są czynne dłuższy czas i tak postanawiają zbudować w nieużywanym przewodzie gniazdo. Uwite gniazdo przysłania 100% światła przewodu kominowego, a zatem? Po długim czasie, ktoś zasiedla mieszkanie, powiedzmy zimową porą, za oknem jest temperatura -10 stopni, włącza kocioł gazowy, lub rozpala w piecu i…? Kocioł przerywa pracę, bo zadziała przerywacz ciągu z racji cofających się spalin, a piec zacznie wyrzucać dym na pomieszczenie. I oby nie doszło do nieszczęścia!, ale na pewno jest jedno pewne, na kilka godzin lub dni pozostajemy bez ogrzewania, zanim przybędzie kominiarz.
Czy te dwa przykłady obrazują konieczność kontroli kominiarskich? Traktuj kominiarza jak przyjaciela.
Należy Pamiętać, że wpuszczenie kominiarza na kontrolę jest obowiązkiem, a utrudnianie pracy kominiarzowi, wykonującemu kontrolę, może się spotkać z wysokimi karami ze strony Nadzoru Budowlanego. Mistrz Kominiarski ma szereg środków administracyjnych i możliwości, aby przymusić z literą prawa utrudniających kontrole.
2. „Mnie w domu nie będzie, więc nie wejdzie Pan na strych…”
Trudne, a zarazem nic bardziej prostego. Strych jest najczęściej częścią wspólną, to nie folwark, a na klucz nie może być w kamienicy monopolu. Jeżeli mieszkańcy wiedzą, że na obiekcie o danym czasie będzie wykonywana kontrola kominiarska i czyszczenie przewodów kominowych, powinni współpracować. O wizycie kominiarza informuje każdorazowo drogą telefoniczną lub elektroniczną Zarządca, a na budynku co najmniej 24 h przed wizytą, wisi obwieszczenie z podanym numerem kontaktowym do Kominiarza przeprowadzającego czynności. Można zostawić klucz Zarządcy, zadzwonić do kominiarza, zostawić na czas wizyty otwarty strych. Możliwości jest wiele. A najprościej…, na kamienicy zawsze ktoś jest, zatem niechaj każdy ma do dyspozycji zestaw niezbędnych kluczy. Utrudnione dojście na budynku do newralgicznych punktów kontroli kominiarskiej, utrudnia i wydłuża pracę kominiarzowi, a także Zarządcy i skutkuje dodatkowymi niepotrzebnymi kosztami za kolejny Jego przyjazd.
3. „Pan się czepia na kontrolach, tego jeszcze nie było…”
Tu powinna „zagrać” świadomość. Świadomość misji kontrolującego i świadomość bytu kontrolowanego. O bezpieczeństwie szeroko rozumianym wspomniałem w pkt. 1. Należy pamiętać, że właściwie sporządzony Protokół kominiarski danego budynku, to troskliwe podejście do interesu użytkowników. Zalecenia wydane w Protokole, powinny być wykonane przez mieszkańców i zarządcę, celem uniknięcia niepotrzebnych zdarzeń, a kiedy po zdarzeniu…, wejdzie ubezpieczyciel, to dobrze, kiedy stan faktyczny okaże się lepszy niż zapisy w Protokole. Likwidator szkód (ubezpieczyciel) nie wypłaci odszkodowania, jeżeli stwierdzi, że wina leży po stronie Zarządcy/użytkownika mieszkania lub lokalu.
4. „Czy u mnie inny Mistrz Kominiarski może wykonać kontrolę i opinię?”
Może. Jeżeli wykona to z wysoką dbałością, oczywiście, że może. Jednak należy pamiętać, że Mistrz Kominiarski przypisany administracyjnie do budynku, zna budynek, zna jego mankamenty. Zna problematykę poszczególnych elementów w kwestii już wykonanych rozwiązań w obrębie systemu grzewczo-kominowego. Inny Mistrz kominiarski wiedząc, że nie jest to „Jego” budynek, w dobrym tonie nie powinien wydawać dokumentacji wiążącej.
5. „Wszędzie informacje, że nie wolno palić w piecach, jak to czytać, co robić…?”
Piec, to szeroko rozumiane pojęcie paleniska. Należy wiedzieć i pamiętać, że zakazy dotyczą dotychczasowych kotłów CO pozaklasowych, czyli poniżej klasy III, niektórych kominków (wkłady poniżej kl. III), a także pieców wolnostojących, tzw. kóz, cyganków, piecokominków niespełniających przepisów ekoprojektu, a więc o emisji.Na każdym nowym zakupionym urządzeniu widnieje tabliczka o jego klasie. Obecnie klasa V jest najwyższa i najwłaściwsza. Wiedzieć należy, a ta wiedza jest prawie niedostępna, że ekoprojekt wyłącza piece kaflowe. Piece kaflowe nie są kopciuchami. Prawo Europejskie w tej kwestii jasno wyraża pogląd. Na obecna chwilę, powstaje coraz więcej pieców kaflowych w prywatnych zasobach, jako alternatywa.
Powszechny trend likwidacji / próby likwidacji pieców kaflowych i kaflowych trzonów kuchennych jest wynikiem błędnie interpretowanych przepisów lub ich nieznajomość. Powstały Ekoprojekt powstał dla wzmocnienia polityki ochrony środowiska, jednakże jasno określa położenie pieców kaflowych w przestrzeni użytkownika – Dyrektywa Unijna 2015. Norma Unijna, rzemieślnicza PN EN 15544 wyłącza certyfikację pieców kaflowych przy spełnieniu określonych warunków. A zatem przepisy dopuszczają powstawanie palenisk w postaci pieców kaflowych bez ich certyfikacji, jako wyrobu rzemieślniczego, ręcznego, wykonanych z materiałów nieprefabrykowanych, powstałego w miejscu klienta.
Ecodesign jasno deklaruje, że nie obejmuje uchwał w stosunku do pieców kaflowych i piecokuchni kaflowych budowanych od podstaw w domu / mieszkaniu klienta / mieszkańca. W tym przypadku prawo unijne jest ponad prawem krajowym, lokalnym.
Jeżeli klasyczny piec kaflowy ma być oceniony pod względem jego emisji, należy zlecić odpowiednie badania, w celu wykazania jego szkodliwości, zanim zostanie usunięty. Trzeba pamiętać, że piec kaflowy, to niezależność, niezastąpiony akumulator ciepła na dużych przestrzeniach starego mieszkalnictwa i EKOpiec w przypadku stosowania drewna jako opału.
Temat EKO w tym zakresie jest mocno skomplikowany, właściwie i niewłaściwie konstruowany i interpretowany. Jedno jest pewne, jest nafaszerowany nicią dobra, ale i lobbingiem, a ten nie ma nic wspólnego z dobrem społecznym szeroko rozumianym i bezpieczeństwem energetycznym często najbiedniejszej jednostki w tym kraju. Likwidacja czegokolwiek jest zawsze po kosztach. Budowa od podstaw zawsze pochłania czas i środki. Dlatego warto mieć i dbać.
W czasach niespokojnych, coraz częściej porusza się temat ogrzewania niezależnego i tzw. „awaryjnego przewodu kominowego”.
6. „Panie, a tym wolno palić…?”
Często niestety napotykam na „opał”, który powszechnie jest zakazany dla stosowania. Wskazuję, że w każdym miejskim urzędzie czy u Zarządcy, widnieje w gablocie lub w zasobach informacja, jaki opał jest dopuszczony prawem. Stosowanie niecertyfikowanego opału, czy wilgotnego, nie tylko naraża na mandat, ale i na pogorszenie jakości powietrza i…., pozorna oszczędność zamienia się w wydatek, bo? Bo wilgotne drewno, drewnopodobny opał, sklejki meblowe, plastik, itp. odpady, prowadzą do zaklejenia się paleniska i przewodu kominowego. Usunięcie przez kominiarza takich złogów smoły, aby przywrócić palenisku działanie, to koszt od 500 zł do 2500 zł. Za te kwoty, można zakupić opał właściwy przecież?
Dziękuję za uwagę tu na łamach Gazety Chojnowskiej, ale przede wszystkim chciałbym podziękować wielu Mieszkańcom Miasta Chojnów za współpracę, obowiązkowość, zainteresowanie w kwestii polepszania stanu technicznego urządzeń grzewczo-kominowych. Po dwóch latach współpracy, obserwuję jak świadomość wspólnego dobra ma charakter rosnący. Dziękuję także za zainteresowanie rolą kominiarza w Mieście Panu Burmistrzowi, Redakcji Gazety Chojnowskiej za propagowanie bezpieczeństwa poprzez medialny kontakt ze mną. Podziękowania dla całego ChZGKiM za administracyjną współpracę na rzecz kontroli kominiarskich.
Na koniec kominiarskie życzenia ślę, aby nadchodzący rok przyniósł wszystkim bez wyjątku, zdrowia, wszelkiego dobra i bezpiecznego komina.
mgr Daniel Nowik Mistrz Kominiarski
Członek Korporacji Kominiarzy Polskich Członek Komisji Rewizyjnej Cechu Kominiarzy Polskich
Zastępca Redaktora Naczelnego Kwartalnika „Kominiarz Polski”
Ekspert sądowy w zakresie kominiarstwa
