Wygląda dobrze
To pole jest wymagane

Za nami Noc Perseidów - niebo przygotowało wyjątkowy spektakl!

W nocy z 12 na 13 sierpnia warto było spojrzeć w niebo! Właśnie wtedy przypadło maksimum roju Perseidów – jednego z najbardziej znanych i widowiskowych rojów meteorów w roku. Tegoroczne warunki były szczególnie dobre, ponieważ maksimum zbiegło się z nowiem Księżyca, dzięki czemu jego światło nie przeszkadzało w obserwacjach.

Choć potocznie mówimy o „spadających gwiazdach”, w rzeczywistości Perseidy nie mają z gwiazdami wiele wspólnego. To drobiny materii pozostawione przez kometę 109P/Swift-Tuttle. Każdego roku Ziemia przechodzi przez pozostawiony przez nią strumień pyłu. Drobne cząstki wpadają w ziemską atmosferę z ogromną prędkością – w przypadku Perseidów około 59 km/s – i tworzą widoczne na niebie jasne smugi.

Nazwa Perseidów pochodzi od gwiazdozbioru Perseusza, ponieważ obserwowane z Ziemi meteory wydają się „wylatywać” właśnie z tego obszaru nieba. Nie trzeba jednak wpatrywać się wyłącznie w Perseusza – świetliste smugi mogą pojawić się praktycznie w każdej części nieboskłonu.

Nie widzieliście Perseidów? Nic straconego!

Maksimum mamy właśnie za sobą, ale rój nie znika z dnia na dzień. Według Międzynarodowej Organizacji Meteorowej Perseidy pozostają aktywne do 24 sierpnia, dlatego w najbliższych nocach nadal warto spoglądać w niebo. Meteorów będzie stopniowo coraz mniej, ale wciąż mamy szansę zobaczyć „spadającą gwiazdę”. Najlepiej wybrać miejsce z dala od miejskich świateł i obserwować niebo późnym wieczorem oraz w drugiej części nocy.

A kiedy kolejna taka noc? Perseidy wracają każdego roku, a następnego maksimum możemy spodziewać się ponownie w okolicach 12–13 sierpnia 2027 roku. Co ciekawe, prognozy wskazują, że w 2027 roku aktywność roju może być większa niż w tym roku.