Wygląda dobrze
To pole jest wymagane

Kalá, kalá – a może do Grecji?

 

Spotkania autorskie dla dzieci z Dionisiosem Sturisem i promocja książki „Kalá, kalá. Grecja dla dociekliwych” odbyły się w chojnowskiej miejskiej bibliotece 17 kwietnia i uczestniczyli w nich uczniowie z chojnowskich szkół podstawowych - Szkoły Podstawowej nr 3 i Szkoły Podstawowej nr 4.

Dionisios Sturis - dziennikarz i pisarz, urodzony w Grecji, a wychowany w Polsce – w Chojnowie. Autor książek, m.in. „Grecja. Gorzkie pomarańcze”, „Nowe życie. Jak Polacy pomogli uchodźcom z Grecji”, „Kalimera. Grecka kuchnia radości”. Laureat prestiżowych nagród.

Od Chojnowa Dionisios Sturis rozpoczął cykl spotkań autorskich ze swoją najnowszą książką „Kalá, kalá. Grecja dla dociekliwych”.

Okazało się, że młodym chojnowianom Grecja kojarzy się zazwyczaj z czystym morzem, ciepłem, białym kolorem czy też mitami i bogami.

Pan Dionisios spróbował zabrać nas w niecodzienną podróż do tego kraju i bardzo ciekawie opowiadał o tym, czego zazwyczaj o Grecji nie wiemy. Że na przykład jest największym producentem gąbek, które wyławia się z wody na wyspie Simi. Że mieszkańcy żyjący na wyspie Ikaria słyną z długowieczności. Że Grecja składa się z sześciu tysięcy wysp, które dzieci próbowały policzyć na mapie. Z tych sześciu tysięcy wysp nasz gość zwiedził ponad dwadzieścia. Poznał ich kulturę i kuchnię, bo każda z wysp ma swoje obyczaje i potrawy.

Na spotkaniach dzieci miały także okazję poznać grecki alfabet, a nawet pisać w języku greckim. Mogły nauczyły się kilku zwrotów w tym języku, m.in. kalá, kalá, co oznacza - dobrze, dobrze, w porządku, okej.

Mieszkańcy tego ponad dziesięciomilionowego kraju kochają muzykę i tańce, mają świetną kuchnię i są bardzo gościnni. Można u nich nie tylko odpocząć, ale też dużo się nauczyć - zapewniał nasz gość. Warto więc z pewnością, nie tylko literacko, wybrać się do Grecji.

Na spotkaniach można było nabyć książkę autora, którą osobiście podpisywał.